Chroniczny brak czasu .. chyba każdy jest nosicielem tej cywilizacyjnej choroby XXI wieku .. Nie jest więc dziwne, że w końcu, w niedzielną noc o 2:48, udaje się komuś znaleźć czas na napisanie posta na blogu.
Ja .. Przez tydzień byłam chora .. teraz powoli dochodzę do siebie, mam nadzieję że doleczę się do majowego długiego weekendu.
Weekend majowy .. Jedziemy moim Mientkiem na Mazury, do Maradek, gdzie będę uczyć się grać na gitarze (taki plan), pływać kajakiem (jeśli pogoda dopisze) i relaksować się, uciekając od problemów życia codziennego.
Rajdy .. Po poprzednim rajdzie był jeszcze jeden - Puchar Wiosny. Całkiem sympatycznie było, choć zimno i wietrznie .. Jutro również jest rajd, Mazowieckie Szutry. Wciąż jednak czekam z nieskrywanym podnieceniem na Rajd Polski, ostatnią próbę przed wejściem Polski do WRC.
Kicia .. ma się chyba dobrze, właśnie ma pierwszą rujkę i dużo miauczy, tarzając się po dywanie. Jedyny plus, że się z niej pieszczoch zrobił straszny..
Praca .. po urlopie (nartki we Włoszech) ogarnęłam się i odkopałam skrzynkę z zaległych maili. Niestety 7 dni chorobowego na pewno będzie równie bolesne w skutkach. Po majowym weekendzie czeka mnie znowu trzydniowe nadrabianie zaległości. Pomimo wszystko i tak lubię moją pracę!
Spać .. Dobrej nocy tym którzy mnie czytają (patrzę czasem na statystyki - ktoś jednak tu zagląda).
sha









